Gdyby bank patrzył wyłącznie na wysokość wynagrodzenia, życie kredytobiorców byłoby zdecydowanie prostsze.
Tymczasem 10 000 zł dochodu nie oznacza automatycznie takiej samej zdolności kredytowej w każdym przypadku.
Dlaczego?
Bo bank chce przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie:
«„Ile pieniędzy temu klientowi realnie zostaje po uwzględnieniu jego sytuacji finansowej i czy będzie w stanie regularnie spłacać kolejne zobowiązanie?”»
Dochód to dopiero początek
Przy ocenie zdolności kredytowej znaczenie mogą mieć m.in.:
- wysokość i źródło dochodu,
- stabilność dochodu,
- forma zatrudnienia lub prowadzenia działalności,
- miesięczne koszty utrzymania,
- liczba osób w gospodarstwie domowym,
- obecne kredyty i pożyczki,
- limity na kartach kredytowych,
- limity debetowe,
- inne zobowiązania finansowe,
- historia spłat zobowiązań,
- informacje dostępne w bazach kredytowych,
- okres, na jaki ma zostać udzielony kredyt,
- wysokość wnioskowanego finansowania.
KNF wskazuje wprost, że przy ocenie zdolności bank powinien uwzględniać m.in. dochody i wydatki osób zobowiązanych do spłaty, a także stabilność źródła dochodu.
Ten sam dochód ≠ ta sama zdolność
Wyobraźmy sobie dwie osoby.
Obie zarabiają 12 000 zł miesięcznie.
Osoba A:
- brak innych kredytów,
- niewielkie koszty utrzymania,
- jedna osoba w gospodarstwie,
- dobra historia kredytowa.
Osoba B:
- kredyt hipoteczny,
- kilka innych rat,
- karta kredytowa z wysokim limitem,
- większe gospodarstwo domowe,
- wyższe koszty utrzymania.
Dochód jest identyczny.
A zdolność kredytowa?
Może być zupełnie inna.
BIK również wskazuje, że przy ocenie zdolności znaczenie mają m.in. dochody, historia kredytowa, stabilność zatrudnienia, zobowiązania oraz struktura wydatków.
I tutaj pojawia się coś, o czym wiele osób nie wie
Nie każdy bank liczy zdolność dokładnie tak samo.
To jeden z powodów, dla których odpowiedź:
«„W banku X mi odmówili, więc na pewno nigdzie nie dostanę kredytu”»
może być błędnym założeniem.
Banki stosują własne modele oceny ryzyka, procedury i kryteria.
BIK dostarcza bankom informacje, ale to bank dokonuje własnej oceny i interpretuje te informacje zgodnie ze swoimi zasadami.
W praktyce oznacza to, że ten sam klient może otrzymać:
- Bank A → decyzja negatywna,
- Bank B → niższa kwota,
- Bank C → pozytywna decyzja.
i nie musi to oznaczać, że któryś z banków „się pomylił”.
Po prostu każdy bank może inaczej oceniać ryzyko w ramach obowiązujących przepisów i swoich procedur.
A forma dochodu?
To również ma znaczenie.
Dla banku może być istotne nie tylko:
„Ile zarabiasz?”
ale także:
„Skąd te pieniądze pochodzą i jak stabilne jest to źródło?”
Dochód z umowy o pracę, działalności gospodarczej, umowy cywilnoprawnej, emerytury, renty czy najmu może być analizowany według różnych zasad.
KNF wskazuje, że bank powinien zwracać uwagę na stabilność dochodów, a w przypadku dochodów nieregularnych może analizować ich historyczną powtarzalność.
A karta kredytowa, której prawie nie używam?
Tu też może pojawić się niespodzianka.
Niektóre osoby mówią:
«„Przecież mam kartę, ale jej nie używam, więc nie jest moim zobowiązaniem.”»
Tymczasem przy ocenie zdolności znaczenie mogą mieć również posiadane limity i inne zobowiązania finansowe, a nie tylko faktycznie wykorzystane kwoty.
Dlatego przed złożeniem wniosku warto sprawdzić, jakie aktywne produkty finansowe widnieją w Twojej sytuacji kredytowej.
Najważniejsze
Bank nie pyta tylko:
«„Ile zarabiasz?”»
Pyta raczej:
«„Ile zarabiasz, ile wydajesz, jakie masz zobowiązania, jak stabilny jest Twój dochód i jak wygląda Twoja historia kredytowa?”»
A ponieważ banki mogą stosować różne modele i kryteria oceny, odmowa w jednym banku nie musi oznaczać odmowy we wszystkich.
Ciekawostka
Przepisy przewidują również możliwość uzyskania wyjaśnienia dotyczącego dokonanej przez bank oceny zdolności kredytowej. Informacja taka powinna wskazywać czynniki, które miały wpływ na ocenę.
Fakt
Bank nie patrzy wyłącznie na wysokość Twojego dochodu.
Liczy się cała sytuacja finansowa — a sposób jej oceny może różnić się pomiędzy bankami.
Dlatego zanim uznasz:
„Nie mam zdolności”
warto najpierw sprawdzić:
„W którym banku i przy jakiej konstrukcji finansowania mam najlepsze szanse?”
Bank analizuje całą sytuację finansową. Odmowa w jednym miejscu nie przekreśla możliwości w innym.